Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FashionMan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FashionMan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 listopada 2010

FashionMan...

Każdy kto zagląda na The Sartorialist zapewne kojarzy tego Pana. Jego styl jest na tyle charakterystyczny i rozpoznawalny, że nie sposób pomylić go z kimś innym. Mowa o Angelo Flaccavento.

Angelo jest niezależnym dziennikarzem modowym, piszącym dla takich pism jak Vogue Uomo , Vogue Italia, Fantastic Man, JC , Zoo, GQ Style Italia i Luxury24. Swój styl określa jako „paradoksalnie klasyczny, pełen zasad i szaleńczo zdyscyplinowany”. Jego znakiem rozpoznawczym są na pewno muchy. Małe, duże, jednokolorowe lub we wzorki.  Zakłada je zawsze, do wszystkiego i za każdym razem wygląda równie genialnie. Poza muchami na pewno okulary. Bez nich nie rusza się z domu.

Dodatkowo marynarki i koszule. Jak sam mówi „ urodził się w marynarce”. Wszystkie jego stylizacje są dopracowane w każdym calu. Nawet jego , wielka i wydawałoby się niechlujna broda,  jest idealnie przycięta. Nic w jego stroju nie jest przypadkowe.  Wszystko to sprawia, że patrzy się na niego jak na kogoś z innej planety. 

Dla mnie jest mega wielką inspiracją. Podziwiam go za styl i odwagę w doborze poszczególnych elementów ubioru. Za lekkość z jaką łączy detale.

sobota, 23 października 2010

Fashion man

Był już piłkarz, była aktor i człowiek związany z modą , a teraz będzie… Polak. Powinienem zacząć od słów  „Cudze chwalicie swego nie znacie”. Wiedziałem, że istnieje, wiedziałem , że jest dobry. Ba, nawet czytałem u Kamila o tym jaki jest świetny  i stwierdziłem, że prędzej czy później dostanie własnego posta. Jednak po tym co zaprezentował na FW, po tym jak zobaczyłem go na żywo i w dodatku zamieniłem z nim kilka słów, nie mogłem dłużej zwlekać.  Panie i Panowie przedstawiam Wam Roberta Kupisza, najbardziej stylowego Polaka jakiego znam.

Zaczynał jako tancerz i na początku to właśnie w tej dziedzinie odnosił międzynarodowe sukcesy. Potem przyszła kolej na własną szkołę tańca. Step by Step założył wspólnie z Małgorzatą Nitą. Jednak w pewnym momencie stwierdził, że w tańcu osiągnął już wszystko, trzeba spróbować czegoś nowego.

Takim to sposobem znalazł się w bardzo prestiżowej The Toni & Guy Academy.  Bez żadnego doświadczenia, bez znajomości i z kasą na 2 tygodnie pobytu w Londynie. Trzeba powiedzieć, że poszedł na żywioł, ale zdecydowanie się opłaciło. Po udanie zakończonym kursie kasę, która mu pozostała wydał na ciuchy.

Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Jak sam mówi „..Po dwóch miesiącach pracowałem przy sesjach okładkowych, modowych, najważniejszych pokazach...”

Obecnie Pan Robert to w głównej mierze uznany na całym świecie stylista fryzur.  Współpracuje ze światowymi magazynami mody - "Vogue”, "Vanity Fair”, "Tatler”. Pracuje przy sesjach zdjęciowych na całym świecie. Poza tym można go zobaczyć  na wybiegach – tak jak ostatnio na FW.

W 2008 roku został wybrany  przez „FashionMagazine” najlepiej ubranym Polakiem. Pan Robert bawi się trendami, fasonami i fakturami.  Jak sam mówi, większość rzeczy, które kupuje następnie przerabia. Styl klasyczny ze współczesnymi elementami - to jest to w czym czuje się najlepiej.

Jak go zobaczyłem w sobotę (na  FW), gdzieś z daleka, stwierdziłem, że muszę mieć z nim zdjęcie. Po długim wypatrywaniu go, w końcu się pojawił nie wiadomo skąd. Nie mogłem takiej okazji przegapić :) Zapytałem go o zdjęcie i ku mojemu zdziwieniu nie miał żadnego "ale". Ustawił się szybko. Zamieniłem z nim kilka słów, a w tym czasie okazał się bardzo sympatycznym i skromnym  kolesiem. Hehe. Gorzej było ze mną. Trochę się zestresowałem sytuacją i moje miny na zdjęciach wyszły idiotyczne. Wybrałem zdecydowanie najlepsze - choć i tak pozostawia wiele do życzenia:) No i tak się narodził mój nowy idol :)

niedziela, 10 października 2010

Fashion man...

  Kiedy zacząłem zaglądać na The Sartorialist, zastanawiałem się kim jest ten starszy Pan, który za każdym razem kiedy się pojawia, wygląda lepiej niż poprzednio. Każdy kolejny set mnie zaskakiwał. 

Świetne ciuchy, genialne dodatki – wszystko to sprawiało, że za każdym razem przyglądałem mu się z nieukrywanym zachwytem. Koleś w tym wieku i z taką swobodą w doborze ciuchów to raczej rzadko spotykane. Niestety... 

W końcu znalazłem trochę czasu i poszperałem w necie. Długo nie musiałem szukać, bo jak się okazało nie tylko ja zachwycam się jego stylem. Mowa oczywiście o Nickelsonie Woosterze  prowadzącym  męski dział dla Bergdorf Goodman.

Jego stroje zazwyczaj nie są bezpieczne. Spodnie w kwiaty, różowa koszula, a może różowe spodnie?? Czemu nie?!  Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych do ubrania. Zestawia ze sobą rzeczy, wydawałoby się, nie do połączenia – i w dodatku wygląda to świetnie.  Nie boi się eksperymentów i za to go podziwiam.  

Z jednej strony obserwujemy kolesia, który ma wręcz perfekcyjne przycięte wąsy – jak to gdzieś przeczytałem – jak profesor ze starych filmów. Z drugiej strony mamy jednak nowoczesną fryzurę i całą gamę świetnych ciuchów. Nic, tylko podziwiać :)

sobota, 21 sierpnia 2010

FashionMen...

Adrien Brody zawdzięcza swoją sławę nie tylko świetnym kreacjom aktorskim, ale także swojemu stylowi. W 2004r. został uznany przez magazyn Esguire najlepiej ubranym mężczyzną w Ameryce .



Jego styl można określić jako wariację na temat najnowszych trendów w połączeniu z klasycznymi dodatkami. Świetnie wygląda w garniturach i smokingach.

Częstymi elementami jego garderoby są kapelusze,szale czapki.

Nie należy także zapominać o fularze. To chyba najbardziej charakterystyczny element jego garderoby, zarówno w setach casualowych jak i bardziej formalnych.


środa, 28 lipca 2010

FashionMen...

Będę przedstawiał tutaj sylwetki mężczyzn, którzy moim zdaniem wyróżniają się stylem i nie boją się eksperymentować. Na początek David Beckham.




Tego Pana moża lubić bądź nie, ale wyczucia stylu zdecydowanie nie można mu odmówić.



Dawniej sława DB była ograniczona tylko do piłki nożnej, jednak od czasu kiedy poślubił byłą członkinie Spice Girls - Victorię, jego gwiazda rozbłysła również w świecie mody. Obecnie bez wahania można powiedzieć, ze jest on ikoną mody.



Jest to facet, który nosi wszystkie rodzaje ubrań, począwszy od dresów przez garnitury i smokingi po casualowe koszule, przebiera się miedzy strojem sportowym, a garniturem od Armaniego i we wszystkim wygląda równie dobrze. Nie boi się eksperymentować.












David Beckham lubi się bawić swoim wyglądem. Fryzury zmienia prawie tak często jak skarpetki. Obecnie ma jeżyka na 3mm. David uwielbia jeansy, okulary i szale, apaszki. Bez nich nie wyjdzie z domu. Zimą często można go spotkać w grubych swetrach oraz bawełnianych czapkach!







Nawet o kulach prezentuje się rewelacyjnie :)








Na koniec zostawiłem ten outfit. Jak dla mnie szczyt elegancji. Mój faworyt wsród jego luuków :)